2 tys. gabinetów ginekologicznych w akcji "Przyjazny gabinet"
- Ok. 2 tys. gabinetów ginekologicznych w całej Polsce włączyło się już do akcji "Przyjazny gabinet", która ma zapewnić wysokie standardy opieki medycznej i zachęcić pacjentki do regularnych wizyt u lekarza.
Wiele Polek niechętnie odwiedza ginekologa. Tłumaczą się brakiem czasu lub potrzeby, jeśli czują się zdrowe. Potwierdza to ambasadorka akcji, prezenterka Katarzyna Burzyńska: "Mam mnóstwo przyjaciółek, które mają albo miały takie problemy, bo nie trafiły na przyjaznego ginekologa. Czasem to ignorancja, brak kompetencji albo po prostu jest niemiło" - powiedziała podczas wtorkowej konferencji prasowej w Katowicach.
Jej zdaniem przyjazny gabinet to miłe otoczenie i czas dla pacjenta. "Nie ma pytań trudnych, nie ma pytań, na które nie ma odpowiedzi. Jako lekarze nie jesteśmy alfą i omegą, ale jesteśmy osobami, które mają większy dostęp do wiedzy w tej dziedzinie" - dodała. Młoda kobieta powinna się udać z pierwszą wizytą do ginekologa najpóźniej w wieku 21 lat, jeśli wcześniej nie podjęła współżycia. Wtedy też powinna po raz pierwszy zrobić cytologię. Potem, jeśli nie ma żadnych kłopotów zdrowotnych, wystarczy kontrolna wizyta raz do roku. Partnerami akcji "Przyjazny Gabinet" są: Europejskie Towarzystwo Antykoncepcji, Fundacja Promocji Zdrowia Seksualnego oraz Grupa Edukatorów Seksualnych PONTON.(PAP) lun/ bno/ yy/

































